Potoki ludzkie

Ile aniołów zmieści się na główce szpilki?
 
A ilu manifestantów na metrze kwadratowym?
 
Metodologie liczenia uczestników wczorajszego marszu muszą być jakoś drastycznie różne, bo Policji wyszło 30 tysięcy (potem sprostowali, że to byli tylko ludzie zgromadzeni na Rozdrożu), telewizji, tfu, publicznej 45 200 osób (imponuje mi dokładność obliczeń).
 
Z kolei jakiś ziomek użył filmu gazety peel, i jemu wyszło 50-55 tysięcy osób.
 
Ludzie Giertycha liczyli z balkonu i podali 185 tysięcy. Stali na balkonie na Nowym Świecie, i mieli niezłe miejsce do rachunków, bo tam chodniki i ulica dobrze kanalizują uczestników. 
 
Zaś Ratusz, nie dając faka, podał 240 tysięcy.
 
Od wczoraj wszyscy się ze wszystkimi pałują, kto miał dłuższy marsz, i jedni mówią, że był skurczony, mały, i zagubiony, a inni, że długi, prężny, i europejski na pełnej kurwie.
 
A mi się przypomina stary Woodstock, który nieprzychylne mu kręgi obliczały na 20-40 tysięcy, podczas gdy według raportów policyjnych i kolejarskich, przyjeżdżało wtedy na imprezę ponad 100 tysięcy osób.
 
Więc ja bym z tą prowokacją to był ostrożny.
 
Oraz zbliżają się międzynarodowe dni młodzieży. Mam na nie centralnie wyjebane, ale bardzo bym nie chciał, żeby zdarzyło się tam jakieś nieszczęście tylko dlatego, że komuś wyliczenia popieprzyły się o rząd wielkości.