Protest przeciwko rozwaleniu Sądu Najwyższego – spostrzeżenia

Protest przeciwko rozwaleniu Sądu Najwyższego - spostrzeżenia

Szliśmy na dzisiejszy protest naładowani emocjami i roznoszeni wkurwem. Kolejna istotna sprawa, w której trzeba symbolicznie zabrać głos, stojąc pod Sejmem, który właśnie robi demontaż jednego z filarów demokratycznego państwa.

Wbrew temu, w co chcą wierzyć wyznawcy Kaczyńskiego, to nie jest naprawa czy reforma. To jest rozwalanie fundamentów demokracji, niezbędnych do tego, żeby ona działała.

Ale spoko, propaganda pompuje najbardziej chyba do tej pory obrzydliwy przekaz dnia, my idziemy, razem z grupką podobnych nam bojówkarzy, pod Sejm. Wiecie, żeby dać głos, zaprotestować i pokazać, że nie będzie łatwo.

Po przybyciu na miejsce zobaczyliśmy tłum, który robił taki hałas, że słyszeliśmy głównie okrzyki i wuwuzele, których to wuwuzeli wynalazcę chętnie zamęczyłbym na śmierć za tę abominację. I za to, że granie na tej przeklętej trąbce kanalizuje gniew w najbardziej bezsensowny ze sposobów. Organizatorzy manifestacji mieli czas, żeby zorganizować jakieś głośniki i porozstawiać je gdzieś na terenie, no ale po co nam głośniki, postoimy sobie piknikowo i rozejdziemy się do domu, bo to zawsze najlepsza opcja.

Nie słyszeliśmy absolutnie niczego, co szło ze sceny, czy też podwyższenia, z którego opozycja mówiła. Aha, nie wierzcie załganym funkcjonariuszom telewizji publicznej, którzy twierdzili, że było nas tam tysiąc osób. Tłum był taki, że pod scenę, czy też podwyższenie nawet się nie pchałem. Frekwencyjnie dopisaliśmy.

Tylko co z tego?

Jestem naprawdę wkurwiony na to, co się dzisiaj stało. A właściwie nie stało. Ludzie dalej wychodzą na ulice, niektórzy sami z siebie, inni zachęceni przez znajomych, jeszcze innych przyciągają partie czy organizacje, z którymi sympatyzują. Tylko co z tego, że zmarnowaliśmy te kilka godzin, skoro nikt nie potrafi tego naszego wkurwu zagospodarować i zrobić z nim czegoś sensownego?

Powaga, byliśmy cały czas grzeczni i co nam z tego przyszło? Karzełki moralne napluły nam w twarze, roztarły tę plwocinę a potem napluły jeszcze raz, i jeszcze, i znowu. W tym samym czasie, gdy myśmy dalej byli grzeczni, ale już zaczynaliśmy się nieco irytować, Kaczyński rozgrywał lęki i frustracje swoich wyznawców w perfekcyjny sposób. Pokazywał palcem i mówił: patrzcie ludzie, tam jest wasz wróg, który sypie nam piasek w tryby, pcha kije w koła i chce zniszczyć dom wszystkich, Polskę. Ale my to załatwimy, potrzymajcie nam piwo i patrzcie.

Podczas gdy nasza strona mądrzyła się, używając wielkich i skomplikowanych słów, przekonując przekonanych a odstraszając niezdecydowanych, Kaczyński pokazywał palcem i mówił: patrzcie ludzie, jak się boją o swoje przywileje. Kwiczą odrywani od koryta, ale nie ma do niego powrotu, już my się o to postaramy i oczyścimy to bagno, potrzymajcie nam piwo i patrzcie. I czyszczą wszystko przy ziemi, przy aplauzie wyznawców i biernej postawie opozycji, która jest tak operetkowa, że nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Bo z takimi tuzami polityki na froncie, jesteśmy w dupie.

Kto ma porwać ludzi do czegokolwiek? Kto ma zdobyć poparcie społeczne i być w stanie zbudować dokoła siebie sensowny, prężny ruch, partię, z którą pójdzie wygrać wybory 2019? Bo to nie ma się co pierdolić w tańcu i robić przymiarek, że niby próba generalna przed następnymi wyborami. To ma być partia nastawiona na wygraną, a przynajmniej na poważny wynik. Tylko z kim na czele?

Z chodzącą reklamą wybielacza, człowiekiem o charyzmie gąbki i ogarnięciu politycznym dziesięciolatka, panu Schetynie? Czy może z ledwo mówiącym po polsku typie bez jakiejkolwiek właściwości, panu Petru? Zresztą nie miejmy złudzeń, ich pozorowana praca i współpraca polega nie na tym, żeby stworzyć jakiś ruch w kontrze do PiS, tylko na grze ciałem, wypychaniu przeciwnika na bandę i zabiegach mających na celu umoszczenie się na wyższej gałęzi. Plus osierocony KOD, który trwa, ale ostatnio ścichł. I jeszcze w tym wszystkim najbardziej ogarnięty Zandberg, który niestety gnije w mateczniku najniższej oglądalności.

Tak samo, jak opozycja nie ma w tej chwili niczego do zaproponowania nam, tym bardziej nie wie, jak dotrzeć do ogromnej grupy niezdecydowanych, którzy nie chodzą na wybory. Być może nawet nie dlatego, że mają to w dupie, tylko nie widzą nikogo, na kogo mogliby zagłosować. Co macie panowie dla nich? Jeszcze więcej mądrych i wielkich słów w ustach ekspertów?

Może z 15% ludzi daje faka za głos ekspertów, pozostali chcą słyszeć jasny, prosty komunikat.

Rozjebanie TK skutkuje tym, że można popchnąć niekonstytucyjną uchwałę.

Rozjebanie SN skutkuje tym, że można popchnąć sfałszowane wybory.

Ręczne sterowanie sądami skutkuje tym, że władza może wsadzać niewygodnych ludzi do więzienia

Całkowity zakaz aborcji skutkuje rozwojem podziemia aborcyjnego i śmiercią zgwałconych dziewczyn, nierzadko w męczarniach.

Likwidacja pigułki po skutkuje niechcianymi ciążami, tragediami życiowymi, rozwojem podziemia aborcyjnego.

Program 500+ jest finansowany nie tylko z kieszeni bogatych, zapłacimy za niego wszyscy w podwyższonych cenach na wszystko.

Rozwalenie systemu szkolnictwa skutkuje tym, że będziemy wychowywać tumanów i głupków.

Co, że za prosto? Tłumaczyliśmy to w skomplikowany sposób i patrzcie, gdzie jesteśmy. Świetnie nam poszło, nie? Jakiś etos w naszych głowach powoduje, że boimy się trywialnych, prostych komunikatów, nagiętych do granic prawdy, ale jej nie przekraczających. A ludzie oczekują na proste i jasne komunikaty. Jak myślicie, skąd bierze się wysokie czytelnictwo gazet typu Fakt czy Superak? Wierzycie, że wszyscy kupują je dla beki? Otóż nie, ludzie kupują je, bo są tanie i sprzedają rzeczywistość w atrakcyjnej, bo bardzo prostej i emocjonalnej formie. Więc może czas skończyć z mundrowaniem i ponieść w świat taki oświaty kaganiec, którym w razie czego można również przypieprzyć w samoobronie.

Po co ględzić o trójpodziale władzy i konieczności jego istnienia, jeżeli słuchacz nie wie czasami, czym właściwie jest ta władza wykonawcza, a z sądami to ma takie skojarzenie, że mu dowalili zaocznie mandat za wypicie piwa w parku, skurwysyny w togach, dobrze im tak teraz.

I takie postrzeganie świata i sposób jego percepcji nie wynika wcale z tego, że ci ludzie są głupi, prości i prymitywni, tylko z wygody i przyzwyczajenia. Zresztą każdy z nas używa upraszczających protez myślowych.

Z obecną opozycją będziemy się kręcić jak kurczaki bez głów, energia ludzi będzie się wypalać i w końcu nie będzie komu wyjść na ulicę. Dla mnie jesteśmy na drodze donikąd.

Druga strona rozegrała lęki i frustracje. Nam pozostał w tej chwili tylko wkurw, gniew i złość. Wiecie, że gniew to najmocniejsza emocja? I że nie zawsze musi być destrukcyjny, gniew może też budować. Tylko z taką opozycją, to my sobie możemy zbudować najwyżej domek z gówna i patyków.

38 myśli na temat “Protest przeciwko rozwaleniu Sądu Najwyższego – spostrzeżenia”

  1. „Program 500+ jest finansowany nie tylko z kieszeni bogatych, zapłacimy za niego wszyscy w podwyższonych cenach na wszystko.”

    No ale to przeciez nieprawda.

    Pro tip: jezeli opozycja chce miec jakiekolwiek szanse na odzyskanie wladzy, zostawcie 500+ w spokoju i przyznajcie, ze PiS mial racje w sprawie zwiekszenia redystrybucji dochodu.

    Chwalisz Zandberga, to przeczytaj co Partia Razem pisala o 500+.

    1. 500+może i jest ok, ale nie płacone gotówką do ręki! To najgłupsza forma pomocy, a przy tym najbardziej demoralizująca.

      1. Nie zgadzam sie, danie ludziom gotowki do reki daje im maksymalna swobode w wykorzystaniu tych pieniedzy tak jak je potrzebuja, i nie zawiera tego upokarzajacego elementu „nie damy ci swiadczenia do reki bo pewnie przepijesz”.

    2. Nie prawda? A czemu w takim razie ma służyć podwyżka paliwa? Poza tym, co to za redystrybucja, skoro osoby pracujące (np. samotne matki z dzieckiem, sztuk jeden) nie dostają nic, poza fakiem prosto w ryj, a menele i cała popelina, co to o antykoncepcji nie słyszała i wobec tego ma 8 dzieci, wszystkie taplające się w błocie pod domem dostaje 4k? Tak samo, managieros zarabiający 30k na miesiąc i wychowujący sobie 2ke dzieci też 500 na tydzień w prywatnej szkole dostanie? 500+ jest błędem, co nie znaczy, że nie trzeba wspomagać dzietności. Niech będzie to 500 / miesiąc, ale jako ulga od PIT kumulowana raz w roku. Bez limitu dochodu. I na każde dziecko.

      W ten sposób tylko pracujący dostaną. Osoby zarabiające mało – dostaną w okolicach maja spory zastrzyk gotówki – będzie na kolonie dla dziecka, wyprawkę do szkoły, a może i nawet nowe meble dla dziecka. Ale haczyk w tym, że trzeba pracować, a nie doić państwo od pokoleń. Tylko to nie jest elektorat PiS. Elektorat PiS robi sobie minimum 2-3 dzieci i z hasłem „w końcu Państwo coś daje” idzie głosować. Jakby wcześniej nie dawało. Ale dawało mało i można było za alimenty zabrać, a tu… co miesiąc wpada na wódeczkę i winko. A dzieci dalej na podwórku przy kałuży…

      Mnie natomiast zastanawia, czemu opozycja nie nagłaśnia prostych spraw, trafiających do elektoratu PiS:
      Kaczyński – były towarzysz (bo jak inaczej mamusia do Londynu po ciuszki jeździła? Skąd stanowiska na uczelni komunistycznej? Skąd willa na Żoliborzu?), a na dodatek gej.
      Macierewicz – agent rosyjski z konkretną siatką powiązań z Putinem
      Piotrowicz – Odznaczany prokurator PRL, wsadzał opozycjonistów do więzienia
      Kryże….
      Dlaczego opozycja nie atakuje? Ja rozumiem, że chcą grać „fair”, problem polega na tym, że druga strona nie gra fair, a na dodatek „przekonanych nie trzeba dalej przekonywać”. Trzeba mówić do swojego elektoratu i pokazywać, co się zrobi, ale publicznie trzeba działać na elektorat niezdecydowany i PiSowski. Każdy głos nie oddany na PiS, to mniej posłów tej partii w sejmie.

      1. Nie, nie dostaną wszyscy pracujący, tylko ci zarabiający tyle, żeby mieć ulgę od podatku odliczyć. Jak rozumiem, nie zdajesz sobie sprawy, jaka jest najczęstsza pensja w tym kraju i ile osób stać na ulgi.

        Szczególnie, żeby miało to porównywalną wartość, to musiałaby być ulga na kwotę 500×12, kto w tym kraju tyle zarabia?

        A fantazje o menelach wydających 500+ na wódkę to wsadź sobie gdzieś głęboko, bo żadne badania nie potwierdzają tej tezy.

      2. Klasizmem az wali. Nie bronie patologii tam gdzie one wystepuja, ale ten post jest pelen jaskrawych ugolonien i uprzedzen na temat biednych ludzi w PL.

        Brawo, nadawajcie tak dalej, a potem sie dziwicie czemy 40% narodu ma w d… wasza narracje na temat demokracji i panstwa prawa. Bo skoro uwazacie wszystkich ponizej klasy sredniej za zapitych dzieciorobnych meneli, to o czym oni maja z wami rozmawiac? Z taka mentalnoscia zasluzyliscie na Ziobre i Gowina.

    3. No przykro mi bardzo, ale jeżeli sądzisz, że za 500+ nie zapłacimy wszyscy, to nie wiem co mam powiedzieć.

      1. „No przykro mi bardzo, ale jeżeli sądzisz, że za 500+ nie zapłacimy wszyscy, to nie wiem co mam powiedzieć.”

        Odnosilem sie od „zaplacimy podwyzszonymi cenami”. PiS ma rzeczywiste sukcesy na punkcie uszczelniania systemu podatkowego, ktory za PO stal sie dziurawy jak sito. Stad pojdzie kasa na 500+.

  2. „a z sądami to ma takie skojarzenie, że mu dowalili zaocznie mandat za wypicie piwa w parku, skurwysyny w togach, dobrze im tak teraz.”
    Jaka pogarda w wypowiedzi…
    A może mieli inne doświadczenia, widzieli kosztowne procesy trwające po pięć lat, wyniosłych sędziów odkładających terminy o pół roku z byle powodu i czuli zajebistą bezsilność. Bo nic nie mogli zmienić. A teraz marzą „‚my’ się do nich dorwiemy”. Tylko to nie będziemy ‚my’, bo upolitycznienie proponowane przez PiS zmieni tylko wszystko ma gorsze. A znając naszych polityków, to ktokolwiek przyjdzie później, to chętnie takiej władzy nie odda.
    I do autora: proszę zastanów się, czy warto polaryzować naród na pijaczków z piwkiem popierających Kaczora i elity na protestach.
    Bo zwolennicy PiSu też chcą lepszej Polski, a plucie im w twarz nie sprawi, że otrzeźwieją.

    1. Nie ma żadnej pogardy w mojej wypowiedzi, tylko czujnie strzygące ucho na ulicy.
      Gdzie dostrzegłaś/-eś polaryzowanie przeze mnie narodu na pijaczków i elity, to nie wiem. Napisałem, że byliśmy za mądrzy, zamiast oferować prosty i zrozumiały komunikat, pławiliśmy się w samozadowoleniu a jak pieprznęło, jesteśmy jak dzieci we mgle. Elitaryzm? Jakiś pewnie tak. Ale pijaczka z browarem głosującego na PiS tu nie widzę.

  3. Jak bardzo trzeba być ograniczonym, by hejtować program 500+ w takim wywodzie i w takim kontekście? Z całym bagażem negatywnych zjawisk, które rodzi – to jednak w totalu (podobnie jak planowane Mieszkanie +) dość dobry program. Przecież nie „zapłacimy wszyscy”, bo to pieniądze, które i tak do państwa wracają, napędzając przy okazji zjawiska konsumenckie. Proste jak budwoa cepa. Którego poprzednicy nie umieli nawet częściowo spróbować uruchomić. Bo im się w d poprzewracało. Przepraszam ale zachowując się w ten sposób „Kaczafi kupił ludzi 500+” narażacie się na egzotyczne traktowanie.

    1. Nie hejtuję programu 500+, skąd pomysł. Wrzut o tym, że kosztuje nas wszystkich a nie tylko najbogarszych był przykładem, jednym z kilku, które wymieniłem w kontekście tłumaczenia rzeczy.

  4. No, aleś skonstatował. Że poza KORem potrzebny jest nam też Wałęsa (nie ten oridżinal, bo on już ździebko nieświeży, tylko jakiś dobry duplikat). No, potrzebny. Ale żeby Wałęsę robotnicy nieśli, to się nie stanie, jeśli: a) nie zabranie kiełbasy, b) nie rozpowszechni się świadomości kiełbasy ideologicznej analogicznej do „wolnych związków zawodowych” (nie, ja też nie wiem, co to mogłoby dziś być, Palikot dawał nadzieję, że to może być świeckość, ale też się zesrało). Bez tych dwóch warunków nie ma żadnego znaczenia, jaką charyzmę i jakie umiejętności mają współczesne Wujce i Michniki. I tak pozostaniemy we własnym gronie. Choćby nas tam wczoraj było i kilkadziesiąt tysięcy, to nadal jest mało i tak zostanie, dopóki jest kiełbasa.

  5. Rozwalenie systemu szkolnictwa nastapilo wiele lat temu,kiedy wprowadzono gimnazja. I to powie Tobie prawie kazdy wykladowca z uczelni wyzszej.

    Wkladacie PiSowi w usta ustawe o calkowitym zakazie aborcji,ale czy z inicjatywy PiSu powstal jakis projekt ustawy o tym?

    A teraz to nie mozna niewygodnych do wiezienia wstawiac? Spojrz na to jak funkcjonwowal wymiar sprawiedliwosci i wlasnie jak niewygodni szli do pierdla. Spojrz jaka samowolke robili np. komornicy zabierajac ludziom caly dobytek zycia i to podpisujac sie,ze zgodnie z prawem i mozna im bylo naskoczyc – taki system jest ok? Nie wiedzisz w nim nic,co nalezaloby zmienic? Poczytaj sobie o tym trzech kumplach,ktorzy otworzyli legalny biznes i juz podczas zamykania ich w wiezieniu bylo wiadomo,ze odbywa sie to bezkarnie,ale jednak to zrobiono (nie pamietam wszystkich nazwisk, jeden to na pewno Rej). To tez jest ok,nie?
    Poczytaj jak wykonczyli polska firme Malma,bo Barilla miala znajomka w wymiarze sprawiedliwosci. To wszystko niestety stalo sie w tych Waszych „niezawislych sadach”,ktorych chcecie bronic. A dla mnie to wlasnie one wymagaja gruntownego czyszczenia!

    1. Znaczy ja rozumiem, że w ciągu ostatnich ośmiu lat Polcy i Polaki, ale nie chce mi się już trochę czytać wzruszających historii o tym, jak to za PO było gorzej, więc to usprawiedliwia, że za PiS też jest gorzej.

      1. No ale wlasnie w pewnych aspektach systemu (redystrybucja, sciagalnosc VAT, przykrocenie naduzyc reprywatyzacyjnych) za PiS zrobilo sie albo pewnie zrobi (reprywatyzacja) LEPIEJ.

        I na to polska opozycja nie ma ZADNEJ odpowiedzi poza dzwonieniem do Brukseli z prosba o zewnetrzna interwencje.

        1. Za Hitlera w Niemczech też się zrobiło LEPIEJ pod pewnymi względami. Spadło bezrobocie i zaczęto budować autostrady. Zawsze cos.

          1. I dlatego strategia „cofniemy czas i bedzie tak jak bylo przed rzadami PiS bo nam bylo zajebiscie” bedzie dla opozycji zabojcza.

    1. No jednak nie do końca, gdyż jechałem klasykiem:
      Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei
      I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
      A kiedy trzeba – na śmierć idą po kolei,
      Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!…

      1. Człowieku opanuj się bo ci jeszcze pęknie taka żyłka, pardon pierdząca i narobisz jeszcze więcej smrodu

  6. Zabrakło tylko analizy, jak to się stało, że pis wygrał i to biorąc wszystko! Kto doprowadził ludzi do takiej ostateczności, że wolą dyktaturę? Odpowiedzi są oczywiste, dlatego nie rozumiem tego zdziwienia, odnośnie opozycji. Nie potrafili zrobić czegoś sensownego dla ludzi jak byli przez 8lat u władzy, to i teraz w opozycji nie potrafią niczego sensownego zaproponować. Nie bardzo rozumiem skąd wogóle oczekiwanie, że ludzie którzy dopuścili swoimi działaniami do zwycięstwa Kaczyńskiego, teraz porwą tłumy i zaproponują coś na tyle sensownego, że pozwoli to wygrać wybory?

    1. Ja się dziwię, że przez prawie 2 lata nie pojawił się nikt, kto byłby w stanie przekonać do siebie więcej osób niż kumple ze studiów i jego stara. Bo w aktualną opozycję nie wierzę, to jakaś żałość jest.
      Tłumy same się porwały, że nie pojawił się nikt, kto by nimi pokierował, to dopiero zdziwienie.

  7. „przyznajcie, ze PiS mial racje w sprawie zwiększenia redystrybucji dochodu”

    Nie wiem czy to w ogóle możliwe… Widziałeś, słyszałeś, czytałeś, żeby jakikolwiek polityk przyznał racje drugiemu. Oni tylko się błotem obrzucają. Zresztą mam wrażenie, że na każdym poziomie i w każdej dziedzinie trudno przyznać drugie osobie racje. A w szczególności w polityce. I z żalem przyznaję się, że mi też trudno… może takie nasze geny.

    P.S. 500+ to był dobry ruch, i to jeszcze bardziej wkurza, że to oni zrobili. A nie ktoś inny.

  8. To zaoferuj swoje usługi propagandowe np. Obywatelom RP (ogarnięci intelektualnie, acz nie organizacyjnie) i rób to. Nie ma żadnych ‚onych’, którzy cokolwiek za nas zrobią.

  9. O tempora o mores. Co za tekst- tyle w nim niezdrowych emocji i wulgaryzmów. Wg mnie to sfrustrowanego megalomana.
    No tak „gdy rozum śpi, to budzą się demony” ale trafniejsza jest parafraza: gdy rozum śpi to budzone są demony. A kto je budzi ? To przecież „widać, słychać i czuć”. Smutne też, że jak widać „pożytecznych idiotów” nie brakuje.

    1. Od prawie 20 lat uwielbiam fantazje erotyczne na mój temat produkowane przez nieznających mnie anonów z internetu. Bez nich moja praca byłaby dużo bardziej nudna.

  10. Mnie najbardziej boli to, że faktycznie najbardziej ogarniętym liderem opozycji jest Zandberg. Ani trochę nie podoba mi się to, co robi PiS, ale zagłosuję na PiS i sto razy, jeśli ma mnie to obronić przed realnym wpływem Zandberga na politykę w naszym kraju, zwłaszcza gospodarczą.

  11. No i jakby taki charyzmatyczny, wprost mówiący, genialny po prostu lider opozycję zjednoczył, ludzi porwał, masy obojętne poruszył – to by PiS się przestraszył, Sądu Najwyższego nie ruszał, ustawę o TK odkręcił, 500+ zabrał a reformę szkolnictwa wycofał? Na moje oko to raczej by reformy przyspieszył, ordynację wyborczą poprawił a wybory ogłosił, jakby miał 120% pewności, że je wygra. Takich tekstów to już czytałem sporo, sam uważam, że opozycję mamy kiepską. Tyle, że ten tekst jest po prostu wyrazem frustracji a nie żadnym programem – jest propozycję z gatunku „lepiej być zdrowym i bogatym niż biednym i chorym”. Świetnie, a jak to zrobić?

  12. Mam dla autora złe wieści. Czy mu się podoba opozycja, czy nie, ona jest taka i taka będzie. Lepszej nie będzie. Albo będziemy żyć iluzjami i złudzeniami, że przyjedzie jakiś Macron i nas zaczaruje, albo przyjmiemy do wiadomości, że mamy to co mamy, zmobilizujemy się, będziemy walczyć o obronę demokracji, albo takim jęczeniem i marudzeniem zapewnimy Kaczyńskiemu kolejną kadencję, a po kolejnej kadencji PiS będziemy III RP, Schetynę, Petru i innych wspominać z rozrzewnieniem i sentymentem.

    1. No, dokładnie tak będzie, że jak będę jęczał i narzekał oraz marudził, to zapewnię Kaczyńskiemu reelekcję. Czuję się trochę jak ten przedwojenny Żyd z dowcipu, taka władza w moich rękach!
      Marudzeniem jest to, że lepszej opozycji nie będzie. Nie zgadzam się z tezą, że nie jesteśmy w stanie, jako Polska, wydać jednego człowieka, który porwałby tłumy i miał mózg w głowie. Bo jeżeli by faktycznie tak było, to nie pozostaje nam nic innego, jak położyć się na torach i czekać na pociąg.

      1. Zaden Mesjasz nie pomoze w sytuacji w ktorej ~50% spoleczenstwa nienawidzi drugiego 50% z wzajemnoscia. Polska jest skazana na gwaltowny konflikt polityczny, bo przez 25 lat trwania III RP ludzie ktorzy skorzystali na transformacji ustrojowej pokazali tym ktorzy „zostali w tyle” ze maja ich w d… Teraz tamci maja was w d… Nawet teraz jak sie wspomni na Twoim blogasku o 500+ to od razu odzywaja sie glosy o pijakach, roszczeniowych postawach itd. Ideologia balcerowiczowska jest jak karaluch, spuscisz jednego w toalecie to nastepny sie pojawi.

        Dopoki Polacy nie naucza sie co to znaczy solidarnosc spoleczna (zwl. miedzyklasowa), dopoty ten kraj to bedzie syf i malaria. PiS jest po prostu prawdziwsza twarza Poski. Ludzie ludziom zgotowali ten los.

    1. Pochodzę z małego miasta, wychowywałem się na wsi, kontakty utrzymuję w miarę stałe, dokładnie wiem, co gra w duszy prowincji. O zgubnym wpływie warszawocentryzmu na sposób myślenia, pierwszy raz napisałem 8-10 lat temu. Zero zdziwień z mojej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *