Z kamerą wśród zwierząt 5

Wtem

Miłościwie nam panująca władza nie ustaje w wysiłkach, żeby przepchnąć jeszcze więcej postępu w postępie i funduje nam mnóstwo radości podlanej łzami.


Na początek kolejna odsłona kanibalistycznego tańca na trumnach, prokurator rozgrzebujący mogiłę Arkadiusza Rybickiego, otoczył się POCZWÓRNYM kordonem policji i żandarmerii wojskowej, żeby mu motłoch w jedzeniu nie… Przepraszam, w czynnościach nie przeszkadzał.

Policjanci dostali rozkaz, żeby własnej matki nie puszczać i nie puszczali. Nawet tych, którzy nie byli tam na proteście, tylko chcieli odwiedzić grób żony. Jak na przykład wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Policjant powiedział, że jak ktoś ma problem, to do prokuratora a on dostał rozkaz. I jak trzeba będzie strzelać, to będzie strzelać. Ogólnie spoko.


Skoro już jesteśmy przy policji, to okazało się, że schodów do nieba na placu Piłsudskiego pilnują przez 24 godziny na dobę od dnia jego odsłonięcia. To najlepiej świadczy o tym, co władza ludowa sądzi o nastrojach ludu. Miesięczny koszt ochrony monumentu to marne 22 tysiące złotych i doprawdy nie ma się o co przypieprzać. To drobne na piwo w porównaniu ze skalą marnotrawstwa, jakie odchodzi w innych miejscach.

A skoro już o ochronie, to ostatnio pan Antoni jechał samochodem. Było to auto żandarmerii wojskowej. Nastąpił drobny dzwonek, pan Antoni uznał, że jako pasażer nie ma policji niczego do powiedzenia i się zawinął inną bryką, którą mu albo podstawili, albo jechała w eskorcie. Tydzień bez wypadku jakiegoś samochodu wiozącego notabli partyjnych się nie zdarza, więc wydarzenie nie byłoby jakoś przesadnie sensacyjne, gdyby nie drobny twist. Otóż ŻW nie chciała powiedzieć, czy ich samochodem jechał pan Antoni, gdyż jest to informacja TAJNA. Na szczęście były minister był widziany na miejscu zdarzenia, więc taka to tajność.

Na pytanie dlaczego pan Antoni tłucze się samochodami ŻW i korzysta z jej ochrony, chociaż jest już byłym ministrem, resort odpowiedział, że chuj wam do tego, ale skoro już drążycie i nie przestaniecie, to pan Antoni, jako przewodniczący Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego z 10.04.2010 w Smoleńsku, ma prawo do pojazdu funkcyjnego (nie zgrywam się, ta komisja tak się nazywa). A ochronę dostał na skutek decyzji ministra Mariusza. I cześć, i chuj.


Być może zastanawiacie się, dlaczego kierowcy pojazdów rządowych i resortowych co i rusz mają dzwona. Ano okazało się, że kierowcy SOP (to chyba ta nowa formacja mająca chronić państwo) z najmniejszym stażem, którzy pracują w grupach ochronnych premiera i prezydenta, mają tego stażu odpowiednio 7, 15 i 16 miesięcy. W kolumnach pojazdów jeżdżą też kierowcy, którzy odbyli JEDNO SZKOLENIE związane z jazdą w takiej kolumnie. Byli funkcjonariusze BOR mówią, że minimalny staż to 3 lata a szkoleń trzeba odbyć co najmniej kilka. Teraz pozwalniali ludzi, bo byli nieprawomyślni i kierowców brakuje. No to się bierze chłopaków niemalże z łapanki a jak w jednej grupie brakuje ludzi, to się bierze z innej albo dobiera młodych. Tak sobie myślę, że jakbym się zakręcił, to bym się na kierowcę do SOP wkręcił. A tymczasem proponuję nowe oznaczenie wszystkich pojazdów rządowych, prezydenckich i resortowych – zielony listek na szybę. Powinien się sprawdzić.


Skoro już jesteśmy przy panu Antonim. Pamiętacie uwalony przetarg na helikoptery Caracal? Na ich miejsce miały być Black Hawki. Nie ma ich. Zamiast tego MON przeprowadzi prace w zakresie przedłużenia możliwości działania o 10 lat zajechanych prawie na śmierć poradzieckich Mi-17 i Mi-8. Armia niech walczy na ziemi, jakby żołnierz miał latać, to Bóg dałby mu motolotnię albo anielskie skrzydła. Ze służby schodzą 4 śmigłowce SH-2G do zwalczania okrętów podwodnych, bo nie ma do nich części. Ogólnie jeżeli chodzi o śmigłowce, jesteśmy w dupie.

Nie będzie też nowych okrętów podwodnych, obecnie nasza flota podwodna składa się z trzech Kobbenów (mają po 50 lat) i poradzieckiego Orła, który ma 33 lata (piękny wiek). Aktualnie Orzeł stoi w doku, bo miał pożar. Zakup systemu rakietowego Homar – zerwaliśmy rozmowy z Amerykanami rok temu i cisza. Mamy Leopardy, które Angela sprzedała nam za euro i na szczęście PiS je modernizuje. Ale MON wpadł na szczwany plan, żeby zmodernizować poradzieckie, nieefektywne na polu bitwy i kosztowne czołgi T-72 i PT-91. Kupi się im nową armatę, dorzuci nowszy pancerz, doda termowizję i rozkurwią na płaskim nawet Abramsa. Ba, chcemy nawet modernizować BWP-1. Jeszcze rok-dwa a na ewentualnego wroga ruszymy na koniach z lancami i ziści się wreszcie mokry sen paterotów – szarża husarii na czołgi żelazne. A we wsparciu Obrona Terytorialna, która kosztuje nas rocznie 1,5 mld ziko.


O proteście rodziców osób niepełnosprawnych napiszę tylko, że trwa, możecie o nim przeczytać gdzie indziej. Władza ma problem, bo ci roszczeniowi krzykacze opanowali część sejmu i nie chcą po dobroci wyjść, co jest doprawdy impertynencją i przejawem chamstwa. No i na dodatek parlamentarzyści nie mogą w spokoju pracować, Prezes tak się przecież zdenerwował, że aż musiał do szpitala z kolanem pójść. Coś trzeba zrobić z tym śmierdzącym jajem. No i wymyślili. 25 zaczyna się szczyt NATO (przypominam, że kiedyś się do NATO pan Antoni włamał). I akurat tam, gdzie siedzą ci niegodziwcy domagający się pieniędzy, będzie strefa zero. Więc będzie można na legalu rodziców wynieść z sejmu na butach. Och, jak bardzo nie mogę się doczekać relacji telewizyjnych i zdjęć z tego hapeningu, nie ma to jak przeczołgać niepełnosprawnego z rana, w końcu przywykł do tego, że życie chłoszcze.


Premierowi pomyliły się znowu cyferki. Wiadomo – bankowiec. Na dodatek pomyliły mu się strumienie finansowe. Wiadomo – bankowiec. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach zestawił to, co dostajemy z UE z tym, co wypływa. Co prawda mowa tu o zupełnie innych koszykach finansowych, ale przecież zestawianie danych z dupy ta ekipa ma w małym palcu. Przy okazji oczywiście podał błędne dane.

A więc panie premierze, z UE w 2017 roku dostaliśmy 32 a nie 25 mld zł. A te worki hajsów, które pod osłoną nocy zagraniczni fabrykanci wywożą tirami, to było 31 mld zł. No jakbyśmy nie patrzyli, to nawet w takiej sytuacji jesteśmy górką o pół miliarda (zaokrąglenia przyjąłem). Więc nie dość, że premier miesza systemy walutowe, to jeszcze chamsko kłamie. Bo według jego słów, z Polski wytransferowano 100 mld zł. Trzy razy więcej niż w rzeczywistości. Ciekawe czy jak był wodzem w banku to też mu tak dobrze szło liczenie.


Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydało decyzję odnośnie wniosku UW. Uniwerek chciał w ramach programu Działalność Upowszechniająca Naukę zrobić Festiwal Nauki. Popatrzcie jak im odpowiedziało Ministerstwo:

Dokonana ocena merytoryczna nie wykazała zasadności przyjęcia zadania pn. XXII Festiwal Nauki w Warszawie do finansowania ze środków na działalność upowszechniającą naukę. Festiwal Nauki jest imprezą, która ma na celu popularyzację różnych dyscyplin nauki. […] W opinii Zespołu wnioskowane zadanie nie dotyczy działalności upowszechniającej naukę w rozumieniu zapisów ustawy o zasadach finansowania nauki i nie służy upowszechnianiu wyników badań naukowych. Ze względu na udział wielu podmiotów (uczelnie, instytuty) i charakter wybitnie popularyzatorski wnioskowane zadanie może w niewielkim stopniu przyczynić się do upowszechniania informacji o roli nauki w rozwoju gospodarczym i społecznym kraju. […]

I w zasadzie to ja ich nawet rozumiem. Dlaczego mieliby dawać hajs na UW, który okoniem staje i jest rozsadnikiem jakiejś nieprawomyślnej dialektyki. Zresztą nie mieli już pieniędzy, bo poszły na dofinansowanie takich imprez naukowych, jak Słupskie Forum Humanistyczne: Sacrum i współczesność albo Ogólnopolska konferencja naukowa „Kościół – patriotyzm- niepodległość”. Więc sami rozumiecie.


Na koniec coś naprawdę zabawnego. W Rzeszowie zrobili trzecią edycję konkursu dla młodzieży szkolnej. Hasło brzmi “Warto być Polakiem”, konkurs odbywa się w ramach uczczenia 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Patronem jest pan Kuchciński marszałek, poseł z Przemyśla. Szkoły dostały kwity, w których opisana jest idea akcji, terminy, warunki, program, nagrody i tematy. Tych ostatnich jest pięć:
– Działalność Lecha Kaczyńskiego w opozycji antykomunistycznej.
– NSZZ „Solidarność”, Lech Kaczyński, św. Jan Paweł II – wspólna rola w odbudowie Polski po 1989 r.
– Prezydent Lech Kaczyński jako lider państw Europy Środkowej i Wschodniej.
– Polityka historyczna prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Życiowa postawa prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czy warto być wiernym do końca?
Od siebie dodam szósty: kto jest twoim ulubionym bohaterem i dlaczego Lenin.


Nagrody oddali do Caritasu. Niektórzy posłowie musieli sprzedać samochody i wziąć kredyty. Potrafią zawiadywać budżetami, nie?


I na tym zakończymy.

3 myśli na temat “Z kamerą wśród zwierząt 5”

  1. Panie Radek, ogólnie spoko tzn wręcz przeciwnie, a w szczególe, to takiej modernizacji T-72 i PT 91 jak opisana powyżej, nie ma się co czepiać. Taka maszyna by naprawdę wymiatała i była lepsza od wszystkiego co obecnie mają Rosjanie.
    Z tym że na pewno do niej nie dojdzie – haracz dla Amerykanów w postaci programu Wisła, czyli naszej „tarczy antyrakietowej” trzeba opłacić, reszta kasy przewalona na węgiel, WOT i ławki zwycięstwa, więc żadnej leopardyzacji Twardych, co to się o niej od lat mówi, nie będzie.

    1. A to faktycznie byłaby leopardyzacja Twardych? Nie ukrywam, że walnąłem prześmiewczo, ale jeżeli to ma sens, to cofam.

  2. Nie zrobią tego chyba, bo to duże koszty ale ogólnie istnieje taka potencjalna możliwość, wersja full wypas. Ogólnie modernizacja PT – 91 i T-72 jest pożądana i coś przy tym robią, no ale kasa…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *